← Wróć do startu

Nagrywasz głosówkę jak do koleżanki. Resztę robimy my.

Opowiedz o jednym zwierzaku przez WhatsApp i dołącz zdjęcia. My zrobimy z tego ciepły, gotowy opis i pokażemy go na Waszej własnej stronie oraz wszędzie, gdzie ludzie już są. Wpis odświeża się sam, a gdy zwierzak znajdzie dom, znika wszędzie naraz.

Za darmo. Bez umowy, jeśli jej nie chcecie (a jeśli urząd wymaga, podpiszemy). Adopcje prowadzicie Wy, kontakt idzie prosto do Was. Wasze zwierzaki zostają Wasze.

Dlaczego ciepły opis znajduje dom szybciej

Ten sam zwierzak, opowiedziany dwoma sposobami, daje zupełnie inny odzew.

Trzy kroki: nagrasz, pokażesz, pomożesz

Tyle wystarczy, żeby Wasze zwierzaki ruszyły w świat.

1
Daj głos

Opiekun nagrywa krótką głosówkę o zwierzaku i dołącza swoje zdjęcia. Wystarczy je wysłać, a my robimy z tego ciepły, gotowy opis i wrzucamy go na Pikabo razem ze zdjęciami. Wy go tylko zatwierdzacie.

2
Pokaż wszędzie

Wklejasz jedną linijkę kodu, a zwierzaki pojawiają się na Waszej stronie. Raz dodany wpis odświeża się sam, bez ciągłego poprawiania.

3
Pomagaj

Pokazujesz gościom, jak jeszcze mogą pomóc: z kanapy, po sąsiedzku albo wsparciem. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Bez haczyków

Trzy rzeczy, o które pyta każde schronisko, zanim powie tak.

Dlaczego za darmo, naprawdę

Tak, zyskujemy: każdy widżet to nasza reklama, a im więcej zwierzaków znajduje dom, tym lepiej o nas świadczy. Dlatego nasz interes to Wasze adopcje, nie opłaty od Was. Nie pobieramy żadnych opłat. Gdyby to się kiedyś miało zmienić, uprzedzimy na piśmie z półrocznym wyprzedzeniem, a swoje dane zabierzecie w każdej chwili.

Wasze zwierzaki zostają Wasze

Adopcje prowadzicie Wy, kontakt od zainteresowanych idzie prosto do Was, nie przez nas. Zdjęcia i dane są Wasze, zostają u Was i możecie je zabrać albo usunąć, kiedy chcecie. My tylko pokazujemy Wasze zwierzaki, nie pośredniczymy w adopcji.

Kto pisze opisy

Opisy piszemy my, na podstawie Waszej głosówki, ale ostatnie słowo zawsze należy do Was. Każdy opis zatwierdzacie, zanim trafi do sieci, i poprawiacie wszystko, co chcecie. Charakter zwierzaka opisuje schronisko, bo to Wy go znacie.

Pomagać można na trzy sposoby

To samo pokazujecie swoim gościom przy każdym zwierzaku.

Z kanapy

Pomoc bez wychodzenia z domu.

  • Udostępniaj ogłoszenia w mediach społecznościowych.
  • Zostań wirtualnym opiekunem, czyli wpłacaj małą, stałą kwotę na wybranego zwierzaka.
  • Wklej widżet Pikabo na swojej stronie lub blogu.
  • Polub i komentuj posty schroniska, żeby zobaczyło je więcej osób.
  • Poleć schronisko znajomym, którzy szukają psa lub kota.

Po sąsiedzku

Pomoc na miejscu, blisko Ciebie.

  • Zostań domem tymczasowym, zanim zwierzak znajdzie swój dom.
  • Gdy rodzina musi oddać zwierzaka, pomóż przekazać go prosto z domu do domu, bez stresu, kosztów i zamieszania z pobytem w schronisku.
  • Przyjdź na wolontariat: spacery, zabawa, czesanie.
  • Podwieź zwierzaka do weterynarza lub nowego domu.
  • Przynieś koce, ręczniki, smycze i miski.
  • Zorganizuj zbiórkę w szkole, pracy lub w bloku.

Kasa albo kiełbasa

Karma wraca, dosłownie.

  • Wpłać darowiznę, raz lub co miesiąc.
  • Dorzuć karmę z listy potrzeb schroniska.
  • Przekaż 1,5% podatku, gdy schronisko prowadzi fundacja z OPP.
  • Ufunduj konkretny zabieg albo leczenie.
  • Kup coś z internetowej listy życzeń schroniska.

Więcej o wsparciu, sztafecie i RODO →

Wszystko, czego potrzebujecie

Cztery narzędzia, zero opłat, zero umów.

Dla firm i lokalnych biznesów

Wklej darmowy widżet Pikabo na swoją stronę i pokazuj lokalne zwierzaki do adopcji. Schroniskowe psy i koty to też Wasi przyszli klienci, a każda branża zyskuje na tym inaczej.

Zrób swój widżet

Pomagamy, nie oceniamy

Psy to najczęstsza twarz schronisk i to dobrze, bo najszybciej poruszają serca. Ale schroniska otaczają opieką też koty i inne zwierzęta, czasem pośrednio. Każde z nich zasługuje na pomoc.

Za krzywdą zwierzaka często stoi ludzka tragedia albo zwykła niewiedza: choroba, bieda, kryzys, brak świadomości. Dlatego zamiast oceniać, wolimy przekazywać to, co ważne.

Złość zamyka rozmowę, pytanie ją otwiera. „Czy pomyślałeś, jak czuje się Twój kot?” nie atakuje, tylko zostawia człowieka z refleksją, a ta po cichu robi swoje. Raz nie wystarczy, ale spokojnie powtarzane w końcu trafia. To cierpliwa strategia na lata, poparta badaniami: nie oceniaj, pytaj, czekaj na efekt.

Łatwo powiedzieć „nienawidzę ludzi za to, co robią zwierzętom”. A przecież te zwierzaki są dziś bezpieczne właśnie dzięki ludziom. Człowiek potrafi skrzywdzić, ale potrafi też uratować.

Skupiamy się na tym, co w ludziach dobre, bo dobro rodzi dobro.

Zacznijcie od jednego zwierzaka

Nagrajcie minutę o jednym piesku albo kotku, wyślijcie WhatsAppem ze zdjęciami, a my zajmiemy się resztą. Bez zakładania konta, bez zobowiązań.

Dodaj pierwszego zwierzaka

Wolicie najpierw poczytać? Zajrzyjcie do podręcznika.